04 listopad

poniedziałek, 04 listopada 2019 Katarzyna Pietrucha Aktualności Rady Rodziców

                       Gdzie się kończy człowieczeństwo?

           MOJA OCENA OSÓB BIORĄCYCH UDZIAŁ W ZAGŁADZIE WIĘŹNIÓW AUSCHWITZ BIRKENAU                                                                 - PRACE KONKURSOWE  CZERWIEC 2019

 

                                                                                   I

 

*******

 

Na bramie widnieje ARBEIT MACH FREI.

Praca czyni wolnym, kłamliwe litery,

Nachylają się ku nam niby chmury burzowe,

Za bramą budynki z cegły krwisto – czerwonej,

Błoto i postacie w koszulach w pasy granatowe

I białe, idą w równych kolumnach.

Umundurowany Niemiec pospiesza nas do wejścia,

Nogi odmawiają posłuszeństwa ,

Idziemy na rzeź.



*******

 

   W zeszłym roku w Boże Narodzenie czekała na mnie pod choinką książka pod tytułem ,,Dziewczyna w niebieskim płaszczu”, której fragmenty nawiązują do Auschwitz. Przeczytałam ją ,,jednym tchem”, nie spodziewałam się jednak, że już w tym roku , jako jedna z niewielu uczniów klasy VII, pojadę w ramach projektu do Oświęcimia. Auschwitz – miejsce, w którym ziemia płacze; miejsce, gdzie słychać szepty zmarłych i czuć zapach strachu wielu narodowości, szczekanie esesmańskich psów; zielona trawa, porządek, szumiące brzozy i sosny – niemi świadkowie tamtych dni.

   Przywitał nas deszcz, drut kolczasty i budynki z czerwonej cegły. Zwiedzanie obozu wywarło na mnie przytłaczające wrażenie. Podczas pobytu można było sobie wyobrazić, w jak trudnych warunkach żyli więźniowie. Dotarła do mnie myśl, że chodziliśmy tak naprawdę po ogromnym cmentarzu pełnym bólu, cierpienia, ciężkiej pracy kobiet, mężczyzn i dzieci. Słowa przewodnika, eksponaty i obrazy, które do dzisiaj pozostają w klatkach mojej wyobraźni – pozostaną w niej na zawsze. Projekt Auschwitz zmienił moje życie. Inaczej patrzę na świat i ludzi, cenię wszystko, co posiadam. Bardziej doceniam codzienność, wolność, ciepły i bezpieczny dom.

   Auschwitz – Birkenau to jedyny obóz zagłady znajdujący się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wydarzenia związane z jego istnieniem to bolesna karta historii ludzkości, która jednak pozwala byłym więźniom wybaczać, a oprawcom prosić o wybaczenie. Ja zapamiętam tę lekcję na całe życie.

Kinga Niewiadomska 7d - wyróżnienie w konkursie

 

                                                                                 II

 

                            Droga

 

Jesienny deszcz, płacz dziecka, brak nadziei.

Wystawieni na mróz i ziąb zawiei,

Czarno-białe pasy, brak żywej duszy,

To kolejny dzień niszczącej katuszy.



Gęste kłęby dymu, martwych ciał fetor,

Równo maszeruje za sektorem sektor.

Niebo poranione drutem kolczastym,

Bunt i kara śmierci w bloku piętnastym.



Słychać strzały, kto? Ucichł też płacz dziecka.

Dusze zmieszane ze słodko – mdlącym dymem

Lecą w górę, czy dotrą do Królestwa?



Czy kiedykolwiek skończy się ta droga?

Czy uciec stąd można tylko kominem?

Czy ktoś to powstrzyma? Czy nie ma tu Boga?

 

Maja Białowąs 8d – II miejsce

 

 III

 

 

pl. Podróż pełna pytań

 

My? Bać się nie będziemy.

Pomimo tego, co nas czeka.

A nawet kiedy już wysiądziemy

My się nie złamiemy.

Nie damy strachu po sobie poznać.

Tylko dumni z gwiazdami stać będziemy.

Wśród gwiazd.

I będziemy tak wędrować,

Tamtejszą noc obserwować.

Bo gdzie jedziemy?

Nie wiemy.

Zaraz się przekonamy,

Ku bramom chyba zmierzamy.

Przez ciemny las, ciemną nocą.

Wyjeżdżając z mrocznej otchłani,

Usłyszawszy krzyk za plecami

Zamarliśmy.

Wagon zadygotał.

Trasę swą jednak kontynuował.

Jednak teraz tym bardziej strachu swojego

Ukryć nie mogliśmy,

Ale pomyśleliśmy: Naprawdę coś potwornego

Dziać się ma?

Może to złe przeczucie…

Jednak po policzku niektórym już spływa łza.

Ciekawe co dalej…

Jak tam żyć będziemy?

Zaraz się dowiemy,

Bo polnej trasy widać koniec już.

Już prawie …

Jesteśmy tuż, tuż.

A to co?

To ten sam kraj?

Widać tylko napis:

,,Arbeit Macht Frei”.

 

 

 

 

 

 

 

 

pl. Przetrwanie lub śmierć

 

Nie chcemy tak żyć.

My ciągle pracujemy!

A jedzenie?

Prawie go nie dostajemy!

Już nam widać same kości.

Skąd ta nienawiść do żydowskości?

To swój koniec ma?

Czy przez cały czas trwa?

Tego nie powiemy.

Nie wiemy.

Pojęcia nie mamy,

Gdzie błąd popełniliśmy.

Co złego zrobiliśmy?

Na takie traktowanie nie zasłużyliśmy!

W czym gorsi od nich jesteśmy?

Nie rozumiemy.

Tego też się nie dowiemy.

Mimo to,

Nadziei u nas nie brakuje.

Jesteśmy pewni,

Że wolności ktoś z nas

Jeszcze posmakuje.

Bo to nam się należy.

Od tego nasze życie zależy!

A teraz?

Już wszystkie marzenia

Są nie do spełnienia.

Mimo to dalej nadzieję mamy,

Której tak łatwo nie oddamy!

Jednak coraz gorzej jest.

Szansy nie ma na żaden manifest.

Ile jeszcze nasz pobyt będzie trwał

W Auschwitz Birkenau?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

pl. Krematorium

 

Dwa miesiące minęły,

A my już mamy dość.

Dlaczego to tak daje w kość?

Czemu mamy się z tym zmagać?

Swoich praw się nie możemy domagać!

Tyle tutaj potworności…

We znaki daje się nasz brak wytrzymałości

A teraz dzieje się rzecz dziwna.

Umundurowani wołają: Czas kąpieli tuż, tuż!

Streszczać się i to już!

Zdziwieni na siebie spojrzeliśmy

I myśleliśmy: Jaka kąpiel?

Co on bredzi?

Może się przesłyszeliśmy?

Od miesięcy czystej wody nie piliśmy!

W dodatku nikt nas nie pytał o to,

Czy się umyliśmy.

Gdzieś jest kłamstwo w tej wypowiedzi,

Tylko gdzie ten haczyk siedzi?

Do jednego z budynków w końcu wstąpiliśmy.

Bez namysłu pod otwór weszliśmy.

W ogromnym tłoku staliśmy,

Wszyscy plecami się stykaliśmy.

I w tym czasie wciąż rozmyślaliśmy.

Aż nagle oczy zaczęły nas szczypać potwornie

I głowa boleć nieprawdopodobnie.

A do tego wszystkiego dojść miały inne

Przerażające objawy.

Teraz to zrozumieliśmy,

Że szansy na przeżycie nie mieliśmy.

Mimo to nasze życie złe nie było.

Jedynie ostatnie dwa miesiące

Były przygnębiające…

Teraz choć nie ma nas już

Ku niebu wędrują tysiące naszych dusz.

Przez śmiertelny cyklon B

Nasze życie skończyło się.

Aleksandra Młodziejowska 8c – I miejsce w konkursie